Archiwum październik 2002


paź 06 2002 Pierwotna wrogość świata idzie ku nam...
Komentarze: 0

Niach.... nic tak nie psuje mi nastroju jak klótnie z matka. Nie lubie mojej mamy.... chyba nikt jej nie lubi. Ciągle o wszystko się zlości, ciągle jest neizadowolona, ciągle coś jej się nei podoba, wyżywa się na mnie. A potem dziwi się, że nikt nie chce do mnie przychodzić. To przez nią nikt mnie nei odwiedza. Bo ona nikogo nie lubi. A nawet jeśli lubi, to nie daje tego po sobie poznać. Dla każdego jest szorstka i niemila. A wydaje mnie się, ze szczególnie jest taka dla Piotrka :( I jest mi bardzo przykro. I jemu też. Ech... i nie mam odwagi z nia o tym porozmawiac. Wiem, ze predzej czy pozniej sie zbiore i zrobie to, ale wciaz to odwlekam. Blah... Cóż... czas pokaże.

Póki co... nie lubie mojej mamy

szysz : :
paź 05 2002 Czasami człowiek ma ochote popisać...
Komentarze: 1

Co sie ze mna stalo... co sie dzieje z moim życiem... dlaczego jest wlaśnie tak ? Dlaczego...
Dlaczego ludzie zakądają blogi często w chwilach kiedy jest im ciężko i źle ? Dlaczego wlasnie w ten sposób daja upust swoim emocjom ? Po co takie publiczne użalanie sie nad sobą... i po co ja znowu to robie ... ech, którz to wie .. sama nie wiem co mną kieruje. Niby jestem szczęśliwa ... co ja gadam, nie niby - na pewno. I to bardzo ... ale wciąż boję się sama nie wiem  czego... Moze po prostu utraty tego co kocham ? Mężczyzny, któremu tyle poświęcilam... dla ktorego tyle zaryzykowalam... i który jest dla mnie wszystkim co mam. Boje sie swojej glupoty, ktora ostatnimi czasy zaczęla przybierac na sile... a moze to przez nadmiar nauki zaczelam glupiec. Ostatecznie... nic z tego nie rozumiem.

Sama juz nie wiem jak to jest... nic mnie nei cieszy, ciagle chce mi sie plakac... najbardziej przygnebia mnie to, ze nie moge nauczyc sie grac na gitarze :((( Bardzo mnie to smuci... bo tak bardzo chcialam sie nauczyc... a nie jestem w stanie sama. Nie moge nawet opanować bicia... czemu ja jestem taka ... eech

Życie, prosze, daj mi żyć...

szysz : :